<
>

ta Ukrainka – Zgrzyt

Na debiutanckiej płycie artystki – oprócz znanych już numerów – pojawią się premierowe piosenki. W sumie 13 utworów – napisanych i zaśpiewanych po polsku. ta Ukrainka ma delikatny głos i hardość w języku. Bawi się słowami, ironizuje, rapuje. Pisze teksty mądre życiowo, ważne społecznie i po ludzku piękne. Dzieli się tym, co ma w głowie więc piosenki traktuje jak autoterapię. Stawia na szczerość, nawet jeśli ta bywa bolesna, a wśród inspiracji wymienia Kendricka Lamara i Nosowską.

Brzmieniowo ta Ukrainka porusza się w przestrzeni muzyki elektronicznej, ale nie ucieka od hip-hopowych fraz i formalnych eksperymentów. Jak przyznaje, nie odnajduje się w gatunkowych ramach, ale pasuje jej słowo „alternatywa”.
– Moja muzyka jest teatralna, wije się pomiędzy rodzajami, często jest mroczna i nieoczywista – opowiada ta Ukrainka.
– Wynika to z mojego dziwnego gustu i z nowatorskich ciągot producenta albumu, a prywatnie męża artystki. Poszukuję nowych brzmień dla trudnych treści.

Lista utworów:
(CHYBA) Ostatni dzień
Rasta
Piotrusia Panna
My i Oni
Dobra albo Zła
Spalona Ziemia
Ta Iluzja
Thelma i Louise
Samotny Hymn
Gość w Dom
J*** Melancholia
Zgiełk
Huśtawka Nastrojów

Zobacz też